Kult świętych obrazów i relikwii w Kościele katolickim
czwartek, 20-11-2025 | dodał: Administrator
W Kościele katolickim praktykuje się oddawanie czci zarówno świętym obrazom, jak i relikwiom. I jedne i drugie prowadzą do Boga. Poniżej bardzo krótka synteza tego zagadnienia. Zdajemy sobie sprawę, że na ten temat można wiele pisać i zresztą w internecie jest wiele różnych artykułów i opracowań. Zostawiamy je zainteresowanym. Na koniec jeszcze jest takie małe podsumowanie i może nawet rachunek sumienia co do obrazów religijnych w naszych domach.
Kult Obrazów
Kult obrazów w katolicyzmie nie polega na kulcie obrazów jako przedmiotów, ale na oddawaniu czci osobie, która została na danym obrazie ukazana. Takie podejście jest zgodne z nauczaniem Soboru Nicejskiego II (787 r.), na którym ustalono, że „kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia”. Prawda ta odnosi się zarówno do wizerunków Jezusa Chrystusa, jak i Maryi, aniołów oraz osób świętych.
Kult obrazów został odrzucony przez wyznania protestanckie, a jego przeciwnicy często powołują się na starotestamentowy zakaz tworzenia wizerunku Boga, który znajdziemy w Księdze Wyjścia: "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!" (Wj 20,4; por. Pwt 5,5).
Kościół katolicki zwraca uwagę, że powyższy zakaz został sformułowany w czasach, kiedy Bóg był Bogiem niewidzialnym. Sytuacja uległa radykalnej zmianie wraz z Wcieleniem Syna Bożego, tj. gdy Syn Boży stał się człowiekiem i ukazał się ludziom. Chrystus jest bowiem – jak pisał św. Paweł – „obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia” (Kol 1,15). Na tej podstawie Kościół uznaje, że „indywidualne cechy ciała Chrystusa rzeczywiście wyrażają Boską Osobę Syna Bożego” (KKK, 477), i przyjmuje, że oddając cześć wizerunkowi Jezusa, oddajemy cześć Bogu. Nie ma więc mowy o bałwochwalstwie.
A jak wygląda sytuacja ze świętymi obrazami, które nie przedstawiają Chrystusa? Katechizm Kościoła Katolickiego uzasadnia ich kult następująco: „Wszystkie znaki celebracji liturgicznej odnoszą się do Chrystusa; dotyczy to także świętych obrazów Matki Bożej i świętych. Oznaczają one bowiem Chrystusa, który został w nich uwielbiony” (KKK, 1161). Tym samym, oddając cześć wizerunkom Matki Bożej oraz świętych, oddajemy cześć Chrystusowi, a więc oddajemy cześć Bogu. Stąd też zgodnie z nauką Kościoła celem kultu obrazów jest budzenie oraz umacnianie wiary.
Kult Relikwii
Relikwie (łac. reliquiae – resztki, szczątki) to doczesne szczątki osób świętych oraz przedmioty, które były z nimi ściśle związane. Relikwie dzieli się na:
- relikwie I stopnia – czyli części ciała świętego (najczęściej są to kości, paznokcie, włosy);
- relikwie II drugiego stopnia – do których zaliczane są przedmioty związane ze świętym za jego życia (np. szaty, listy, modlitewnik).
- relikwie III stopnia – tj. przedmioty, które stały się relikwiami, na skutek dotknięcia relikwii I stopnia (np. płótno, w które zawinięto ciało zmarłego).
- relikwie związane bezpośrednio z Chrystusem – stanowią osobną kategorię, zalicza się do nich m.in. całun turyński, kolce z korony cierniowej, kawałki krzyża, Święty Graal.
Kult relikwii w katolicyzmie jest ściśle związany z kultem świętych oraz z wiarą w ich wstawiennictwo u Boga. Nie odnosi się zatem do szczątków jako takich, ale dotyczy osób, do których owe szczątki należały. Relikwie, aby mogły zostać przedmiotem kultu, muszą najpierw zostać uznane przez władze Kościoła za autentyczne. Taki „certyfikat autentyczności” wystawia im biskup danego miejsca. Potwierdzenie nie jest natomiast wymagane w przypadku tzw. relikwii starożytnych (kolców korony cierniowej, gwoździ, którymi Jezus był przybity do krzyża) – należy pozostawić je w czci, niezależnie od prawdziwości.
Relikwiom można oddawać cześć m.in. przez złożenie pocałunku, ozdobienie (kwiatami, światłami) oraz obnoszenie w procesji. Dozwolone jest również zanoszenie ich do osób chorych. Prawo kanoniczne zabrania natomiast handlu relikwiami oraz przenoszenia ich bez zgody Stolicy Apostolskiej (KPK, kan. 1190). W świątyniach katolickich relikwie zazwyczaj lokowane są pod ołtarzami. Nie należy ich natomiast kłaść na ołtarzu – jest on przeznaczony bowiem tylko dla Ciała i Krwi Jezusa.
Kult relikwii jest żywy również w prawosławiu, natomiast całkowicie odrzucony przez wspólnoty protestanckie (które nie uznają ani kultu świętych ani ich wstawiennictwa).
Czy w pierwszym przykazaniu Bożym zakazany jest kult obrazów?
- W naszych świątyniach, kaplicach, ale również w prywatnych domach znajdują się obrazy i figury, przy których gromadzimy się na modlitwę. Słynące łaskami i cudami wizerunki przedstawiające Pana Jezusa, Najświętszą Maryję Pannę czy świętych stały się celem licznych pielgrzymek wiernych w różnych zakątkach świata. Jednocześnie już w Księdze Wyjścia znajdujemy Boży zakaz sporządzania jakichkolwiek obrazów i figur i oddawania im czci: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył” (Wj 20,4-5a). Czy więc modląc się przed obrazami i figurami łamiemy Boże przykazanie i dopuszczamy się bałwochwalstwa?
- Uważna lektura Starego Testamentu wskazuje, że Boży zakaz nie miał charakteru absolutnego. Biblia opisuje sytuacje, gdy figury wykonywane były z polecenia samego Boga, np. rzeźby dwóch cherubów zakrywające Arkę Przymierza (Wj 37,7-9) czy podobizna węża miedzianego umieszczona na wysokim palu, podczas plagi jadowitych węży (Lb 21,8-9).
Głównym celem Bożego zakazu było niewątpliwie niedopuszczenie do bałwochwalstwa, czyli oddawania boskiej czci jakimkolwiek przedmiotom. Było ono poważnym zagrożeniem dla Izraelitów, którzy na co dzień stykali się z takim właśnie zachowaniem ościennych narodów. Żydzi nie mogli zapomnieć, że Bóg jest Istotą duchową, niemożliwą do jakiegokolwiek wyobrażenia przez człowieka. - Sytuacja, charakterystyczna dla Starego Przymierza, zmieniła się całkowicie wraz z Wcieleniem Syna Bożego. W Jezusie Chrystusie Bóg przyjął ludzkie ciało i to On stał się najdoskonalszym Obrazem Ojca. W Liście do Kolosan czytamy: „On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia” (Kol 1,15). Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza, że „Syn Boży, przyjmując ludzkie ciało, zapoczątkował nową ekonomię obrazów” (KKK 2131). Pierwsi chrześcijanie zasadniczo powstrzymywali się od wykonywania figur czy obrazów Chrystusa – dla odróżnienia się od pogan, oddających cześć posągom swoich bóstw. Z czasem jednak w miejscach wspólnych modlitw, przy grobach, a także w prywatnych domach chrześcijan stopniowo zaczęły się pojawiać wizerunki Chrystusa. W VII i VIII wieku pojawił się ruch ikonoklastów, którzy z obawy o bałwochwalstwo usuwali obrazy i figury z kościołów i klasztorów, a nawet z domów prywatnych. Kontrowersje związane z ikonoklazmem rozstrzygnął II Sobór Nicejski, który w 787 r. ostatecznie zezwolił na kult obrazów i figur, zachęcając, by przez ich kontemplację oddawać prawdziwą cześć pierwowzorom – Bogu i świętym. Sobór zwrócił uwagę wiernym, aby nie zatrzymywali swych myśli na przedmiocie, przed którym się modlą, ale kierowali je ku tej osobie, którą on przedstawia. Nigdy więc nie modlimy się do przedmiotu, lecz do osoby, która na nim widnieje. Powinniśmy również odróżnić szacunek okazywany Najświętszej Maryi Pannie czy świętym od czci i uwielbienia, które należne są tylko samemu Bogu. Należy również wystrzegać się magicznego traktowania przedmiotów kultu religijnego.
Warto zadać sobie pytanie, czy mam swoim domu „święte” obrazy czy figury? Czy odnoszę się do nich z należytym szacunkiem? Czy traktuję je jako pomoc w nawiązaniu kontaktu z Panem Bogiem i jako zachętę do osobistej modlitwy?

















